Wywiad: Lucille Ghatti – „Sama nie wiem czego się po sobie spodziewać”

Niezależna amerykańska artystka r&b, Lucille Ghatti w ekskluzywnej rozmowie dla SugaSoul.pl .

SugaSoul.pl: Twoim ostatnim (niezwykle udanym, co warto przyznać) projektem jest mixtape High Grade. Czy jesteś zadowolona z uzyskanego, ostatecznego rezultatu?

Lucille Ghatti: Tak naprawdę nie spodziewałam się niczego wielkiego po tym projekcie. High Grade nie jest wynikiem jakiejś niezwykle wytężonej pracy. Co do finalnego efektu – coś takiego w muzyce nie istnieje. Ona jest nieskończona, poza czasem i przestrzenią. Zawsze można zrobić coś lepszego, doskonalszego. Jestem natomiast bardzo zadowolona a zarazem pozytywnie zaskoczona reakcją zwykłych ludzi, słuchaczy, także tych którzy wyrażają swoje pochlebne opinie na piśmie tak jak Ty na SugaSoul. Cieszy mnie to, że mixtape jest pobierany przez dużą liczbę osób. Mają swoją kopię High Grade na dysku i może przesłuchają ją więcej niż tylko jeden raz. Dzięki temu jestem coraz mniej anonimowa.

SugaSoul.pl: Jak długo trwała praca nad tym mixtapem?

Lucille Ghatti: W przybliżeniu trzy tygodnie. Jak wspominałam na początku, nie pracowałam nad High Grade w pocie czoła. To było bardzo spontaniczna twórczość.

SugaSoul.pl: Czy którąś z piosenek na High Grade mogłabyś określić mianem ulubionej?

Lucille Ghatti: Każdy z utworów tam zamieszczonych jest częścią mnie i ze mnie powstał. To moje muzyczne dzieci i wszystkie są moimi ulubionymi. Jaką byłabym matką gdybym któreś z nich faworyzowała? (śmiech)

SugaSoul.pl: Co jest Twoją największą inspiracją podczas tworzenia muzyki?

Lucille Ghatti: Ludzie i szeroko pojęte środowisko, otoczenie znajdujące się dookoła. Każdy kto przez przypadek lub całkiem celowo znajduje się w odległości 10 metrów ode mnie, staje się automatycznie tematem moich piosenek. Moje utwory są również podsumowaniem wszystkich przyjemnych i nieprzyjemnych doświadczeń, które zrzucane są przez los na moją głowę. Myślę, że mój proces twórczy podobny jest do pracy fotografa – szukamy ciekawych obiektów i tematów do swoich prac. Przyświeca nam ten sam cel – chcemy ukazać rzeczywistość taką jaka jest.

SugaSoul.pl: W krótkim tekście na SugaSoul recenzującym Twój ostatni mixtape, pozwoliłam sobie nazwać Cię żeńską wersją Franka Oceana. Jak zapatrujesz się na takie porównanie?

Lucille Ghatti: Cóż, nigdy się nie spotkaliśmy więc trudno mi w jakikolwiek sposób odwoływać się do jego postaci. Oczywiście jest świetnym muzykiem ale nie wiem na ile szczery jest w swojej twórczości. Chyba jednak żadne porównanie nie będzie na mnie dobrze leżeć. Choć tworzę pewien wizerunek sceniczny, to przede wszystkim jestem sobą. Chciałabym być porównywana właśnie do siebie samej, nie do pana X czy pani Y.

SugaSoul.pl: Jakie są Twoje artystyczne plany na kolejne miesiące i… lata?

Lucille Ghatti: Co do dłuższej perspektywy to trzeba pamiętać, że mam już na swoim koncie sporo projektów w tym dwa longplaye. Jestem artystką indie więc wygląda to nieco inaczej niż w przypadku innych artystów, którzy szlajają się po labelach i żebrzą o kontrakty. Ja nie potrzebuję wielkich pleców za sobą by robić wszystko równie profesjonalnie jak oni. Dobrze mi z tym, nie chciałabym się użerać z gigantycznymi wytwórniami. Mam swoje zasady. To, że chodzisz z wypisaną nazwą labelu na czole nie sprawia, że Twoja muzyka jest profesjonalna. Sam o tym decydujesz a podpisanie kontraktu z wytwórnią, beztalenciu talentu nie doda. Aktualnie mam w planach wydanie jednej lub dwóch EPek w przyszłym miesiącu.

SugaSoul.pl: Czego będziemy mogli się spodziewać na tych projektach? Sporo odważnych muzycznych posunięć jak na High Grade?

Lucille Ghatti: Nie mam pojęcia czego możecie oczekiwać, bo – mówiąc szczerze – sama nie wiem czego się po sobie spodziewać. Jestem nieobliczalna a wraz ze mną moja muzyka.

SugaSoul.pl: Gdybyś była teraz na rozmowie kwalifikacyjnej, jak przekonałabyś pracodawcę, że jesteś lepsza od rzeszy innych wokalistek r&b?

Lucille Ghatti: Dla mnie muzyka to nie zawody. Z nikim się nie ścigam i tak naprawdę nie mam pojęcia o co chodzi tysiącom innych piosenkarek r&b. Szczerze mówiąc, nawet nie chcę wiedzieć.

 

Rozmawiała: Funky Fox