Wywiad: Chris Botti – „Nie zmieniłbym w swoim życiu niczego”

chris_botti_11

Światowej sławy trębacz jazzowy, ceniony kompozytor, laureat wielu nagród muzycznych, w tym statuetki Grammy, Chris Botti w ekskluzywnej rozmowie dla SugaSoul.pl.

SugaSoul.pl: Obserwując Twoje kanały social media, odnoszę wrażenie, że nieustannie jesteś w trasie koncertowej. Zdarza Ci się, że odpoczywasz i bywasz we własnym domu?

Chris Botti: Nie jestem specjalistą w dziedzinie „relaksowania się”. Nie spędzam też czasu na łonie natury. Nie inspiruje mnie to, jak niektórych. Prowadzę typowo „miejski” tryb życia. Codziennie ćwiczę grę na trąbce. Mój rytm ćwiczeń jest niezmienny od kiedy ukończyłem 9 lat. Różnicą jest tylko to, że teraz na tym zarabiam. Jestem w drodze przez 300 dni w roku. Ludzie często pytają mnie „czy Ty masz masz dla siebie, na przyjemności?” Nie mam, ale nie zmieniłbym w swoim życiu niczego.

SugaSoul.pl: Zdarzają Ci się momenty, że masz dość swojej ukochanej trąbki i wprost nie możesz na nią patrzeć?

Chris Botti: Nie. Odkąd tylko pamiętam zawsze byłem bardzo skupiony na trąbce. Dążyłem do tego, by w przyszłości profesjonalnie zajmować się muzyką. To był mój największy cel. Joni Mitchell powiedziała kiedyś: „Bycie muzykiem to 1% talentu od Boga, a pozostałe 99 to szaleństwo”. Przypuszczam, że mógł być to rodzaj żartu, ale w pewnym sensie zgadzam się z tym.

SugaSoul.pl: Twoja muzyka często określana jest jako „smooth jazz”. Wielu muzyków uważa ten termin za zgoła niewdzięczny. Jak się do tego odnosisz? Sprawiasz wrażenie człowieka, który nie przykłada większej uwagi do gatunkowania muzyki. Mam rację?

Chris Botti: Zgadza się. Nie zawracam sobie tym głowy. Rozmyślam nad tym, czy publiczność na moich koncertach jest coraz liczniejsza, czy podczas ich trwania jest im dobrze. Dopóki nie ulegnie to zmianom, będę zadowolony.

SugaSoul.pl: Mimo że do  końca roku pozostało jeszcze trochę czasu, to można by już pokusić się o pierwsze podsumowania tegorocznej muzyki. Powiedz proszę, jacy wykonawcy i ich albumy szczególnie przykuły Twoją uwagę w ciągu ostatnich niespełna 10 miesięcy?

Chris Botti: Muszę przyznać, że nie słucham nowości muzycznych. Wolę Keitha Jarretta. Jego gra na pianinie jest fascynująca. Słucham także wokalistów, z którymi miałem przyjemność współpracować. Frank Sinatra, Sting… Cenię również reprezentantów muzyki klasycznej, jak Mahler i Chopin.

SugaSoul.pl: Możesz zdradzić, jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące? Kontynuacja trasy koncertowej, nowa płyta, współpraca z innymi artystami, a może… błogi urlop?

Chris Botti: W przyszłym roku planuję niezmiennie kontynuować moją trasę koncertową. Nowy album powinien ukazać się w roku 2017.

SugaSoul.pl: Choć Polacy bardzo lubią komplementy, nie będę pytać Cię o polską publiczność, bowiem w wywiadach wielokrotnie podkreślałeś, że „jest ona najlepszą na świecie”. Powiedz zatem, czego możemy spodziewać się po Twoich październikowych koncertach w naszym kraju?

Chris Botti: Z pewnością pojawi się wiele utworów z albumu „Impressions”. Poza tym możecie spodziewać się dobrej zabawy i jak zwykle różnorodnej muzyki: od jazzu, przez klasyczną, na rocku kończąc. Będę grał w okolicy, w której mieszkają moi serdeczni przyjaciele. To zabawne, ale nigdy nie widzieli mojego show. Mam zamiar zaprosić ich na koncert. Ludzie nie wiedzą, czego oczekiwać od trębacza, a to znacznie podnosi poprzeczkę. To jeden z powodów, dla których nieustannie koncertuję. Kiedy już coś osiągniesz, chcesz trwać w tym.

***

Live Nation zaprasza na koncerty Chrisa Bottiego w Polsce:
– 25.10, Łódź, klub Wytwórnia
– 26.10, Poznań, Sala Ziemi
– 27.10, Wrocław, Hala Stulecia
– 30.10, Kraków, Ice
– 31.10, Warszawa, Torwar

Bilety dostępne na www.livenation.pl.

 

Rozmawiał: Piotr Bućkun