EP: So Flow – „Live Sessions”

cover

Brakuje Wam w Polsce grup muzycznych, których twórczość z całą odpowiedzialnością można promować na łamach SugaSoul? Poznajcie So Flow.

So Flow to sześcioosobowy skład pochodzący z Krakowa, który w marcu tego roku opublikował w sieci swoją debiutancką EPkę zatytułowaną Live Sessions. Jak nie trudno się domyślić, krótkie wydawnictwo autorstwa grupy dowodzonej przez wokalistkę, Karolinę Teernstra, jest zapisem sesji muzycznej nagranej na żywo. Materiał zarejestrowany w Prusiewicz Sound Studio to mieszanka soulu i jazzu, którą wyróżnia przede wszystkim solidna gra członków zespołu i świetny, niebanalny głos jego wokalistki.

Co znajdziemy na Live Sessions? Otwierające zestaw, żywiołowe i chwytliwe Boom Boom, zaśpiewane w języku polskim, Limbo, którego tekst niezmiernie mnie wzrusza, jazzujący utwór instrumentalny, Origin i wreszcie utrzymany w niespokojnym klimacie kawałek The River. Słuchając wspomnianych numerów tak naprawdę trudno do czegokolwiek się przyczepić. Uznanie dla grupy nie maleje, kiedy przypomnę sobie, że jest to ich debiutancki materiał. Teernstra nienagannie radzi sobie ze śpiewaniem zarówno w języku angielskim, jak i ojczystym, co – umówmy się – nie jest częstym atutem wśród artystek z rodzimego podwórka. Słuchając So Flow i ich EPki zupełnie zapomniałem, że jest ona tą z rodzaju „live”. Nie ma wątpliwości, że znajdą się tacy, którzy uznają ten „sterylny” klimat za wadę, jednak mnie zupełnie to nie przeszkadza. Doszukując się minusów Live Sessions mógłbym wskazać jedynie na jej długość, bowiem chciałoby się więcej. To chyba najlepsza rekomendacja.

Autor: Piotr Bućkun