Wywiad: Meshell Ndegeocello – „Nie identyfikuję się z konkretnym gatunkiem muzycznym”

Amerykańska wokalistka, multiinstrumentalistka, dziesięciokrotnie nominowana do nagrody Grammy, Meshell Ndegeocello w krótkiej rozmowie dla SugaSoul.pl.

SugaSoul.pl: Meshell, jesteś bardzo płodną i eklektyczną artystką. W  Twojej dyskografii można znaleźć albumy reprezentujące wiele różnych gatunków muzycznych, dlatego sporo osób ma problem z jednoznacznym nazewnictwem muzyki, którą tworzysz. Jaka sama byś ją nazwała? Z jakim gatunkiem identyfikujesz się najbardziej?

Meshell Ndegeocello: Nie identyfikuję się z żadnym konkretnym gatunkiem. Utożsamiam się z procesem tworzenia muzyki. Nie rozumiem, dlaczego jej dzielenie na gatunki jest tak ważne dla wielu ludzi. Cieszy mnie fakt, że moja muzyka jest ciężka do zaszufladkowania. Muzyka to muzyka. Czy potrzebna jest na to inna nazwa?

SugaSoul.pl: Czym jest dla Ciebie muzyka?

Meshell Ndegeocello: Muzyka daje mi zdrowie, a mojej rodzinie chleb. Oznacza ona dla mnie całe mnóstwo różnych rzeczy. Jeśli chodzi o bycie kreatywną, odniosłam sukcesy, w sensie komercyjnym porażki, a jednak wciąż jestem w stanie to robić. Trudno mi powiedzieć, czym dokładnie jest dla mnie muzyka. Czasami myślę, że wszystkim, innym razem traktuję ją po prostu jako swoją pracę.

SugaSoul.pl: Co sądzisz o aktualnej kondycji sceny komercyjnej? Czy Twoim zdaniem mainstream ma do zaoferowania coś więcej, niż puste teksty, pozbawione emocji dźwięki i gołe pośladki?

Meshell Ndegeocello: Sądzę, że mainstream ma szansę zbliżać ludzi kulturowo. Szkoda tylko, że nie jednoczy ich wokół czegoś znaczącego. Wynika to z tego, że te komercyjne produkty są zwyczajnie słabe.

SugaSoul.pl: Wiem, że aktualnie pracujesz nad nowymi projektami muzycznymi… Czy mogłabyś zdradzić nieco więcej na ten temat: co to będzie oraz kiedy możemy spodziewać się premiery Twojej nowej muzyki?

Meshell Ndegeocello: Mój nowy album pojawi się w kwietniu lub maju 2014 roku. Będzie to autorski materiał wokalny. W tej chwili niestety to jedyne, co mogę zdradzić.

SugaSoul.pl: W 2009 roku, wraz z zespołem Harriet Tubman wystąpiłaś w Polsce w ramach festiwalu Ladies’ Jazz, oddając hołd nieodżałowanej Alice Coltrane. Czy masz jakieś wspomnienia związane z naszym krajem oraz samym koncertem?

Meshell Ndegeocello: To był świetny czas! Niezmiernie cieszył mnie fakt oddania hołdu Alice Coltrane.

 

Rozmawiał: Piotr Bućkun